Opracowanie dedykowane jest licznej rzeszy hodowców i pasjonatów kotów perskich, którzy ciężką pracą i wyrzeczeniami zbudowali coś z niczego !

Kot perski, w poszukiwaniu polskiej historii…

Kot towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat. Spełniał wiele funkcji, przede wszystkim jednak służył do zwalczania gryzoni pustoszących mozolnie wyhodowane i zebrane plony. Oprócz funkcji typowo użytecznych spełniał też rolę zwierzęcia towarzyszącego. Obserwując różnorodność budowy kotów nasuwa się myśl, że typ budowy ciała oraz okrywy włosowej są ściśle powiązane z rejonami świata, w których występują. W rejonach ciepłych ciało kota jest szczuplejsze a sierść niezbyt gęsta, natomiast w regionach o chłodniejszym klimacie ciało bardziej zwarte a okrywa włosowa znacznie bogatsza – jeżeli nie dłuższa to bardziej gęsta. Nie należy porównywać okrywy współczesnych kotów długowłosych z ewentualnymi ich przodkami. Przodkowie posiadali sierść krótką lub półdługą. Taka struktura sierści ułatwiała im funkcjonowanie. Teraźniejsza długa sierść wykształciła się wskutek celowych zabiegów hodowlanych. Możemy tylko przypuszczać, że koty z dłuższą sierścią mogły pojawić się jako zwierzęta domowe w centralnej i wschodniej Rosji, środkowej Azji czy w azjatyckich rejonach górskich. W tych rejonach warunki klimatyczne bywają niezwykle surowe i zwierzęta wskutek samoistnych mutacji wykształciły cechy umożliwiające im przetrwanie np. długość i gęstość futra, wielkość uszu, kształt ciała.

W Europie w stanie dzikim najbardziej popularnymi kotami były rysie i żbiki. Porównując budowę krótkowłosego kota domowego i żbika nie można się oprzeć wrażeniu, że ten ostatni w pewnym momencie postanowił związać swój los z człowiekiem. Żbik do tej pory od czasu do czasu umieszcza swoje geny w populacji kotów domowych. Inny rodzaj kotów niż krótkowłose nie był znany Europejczykom. Oczywiście do czasu. Można się doszukać trzech hipotez dotyczących początków hodowli kotów długowłosych. Pierwsza z nich wspomina o okresie wypraw krzyżowych na Bliski Wschód (1095-1272) i możliwości sprowadzenia na kontynent europejski kotów długowłosych. Jest to możliwość czysto teoretyczna, nie poparta żadnymi dowodami. Trudno jednak oprzeć się przeświadczeniu, że z siedmiu wypraw krzyżowych nie zabrano by pamiątki w postaci niespotykanego pluszowego kotka. Podobne hipotezy można postawić badając dużo wcześniejsze handlowe kontakty i militarne podboje Azji Mniejszej przez Greków, zwłaszcza dokonane przez Aleksandra Macedońskiego (356 – 323 p.n.e.). Złota era Aleksandra Macedońskiego poprzedzona była wielką ekspansją Persów, datowaną na VI i V wiek przed naszą erą. Persowie zostawili bogaty ślad wpływów na terenach okupowanych. Długa ich obecność mogła zaowocować pozostawieniem w spuściźnie i kotów. Drugą z hipotez, tym razem prawdopodobnie udokumentowaną, jest sprowadzenie kotów o dłuższym futrze przez Pietro della Valle, włoskiego podróżnika i pisarza. Miało to nastąpić w roku 1620. O ile data bywa powtarzana to miejsce skąd miałby je sprowadzić pozostaje dyskusyjne. Według niektórych źródeł były to koty pochodzące z Azji Mniejszej a według innych aż z Indii. Wspomina się nawet, że della Vale koty przywiózł do Włoch z prowincji Khorasan w północno-wschodnim Iranie i były to koty szare. Mniej więcej w tym samym czasie do Francji miały trafić koty białe z Angory (Ankary) w Turcji. Importu miał dokonać Nicolas-Claude Fabri de Peiresc, francuski uczony, człowiek o wielu zainteresowaniach. Z Francji koty długowłose trafiły do Wielkiej Brytanii, gdzie nie bez przyczyny pierwotnie nazywano je francuskimi.

Do tej pory w tekście funkcjonowało pojęcie kot długowłosy. Najwyższa pora zmierzać ku uściśleniu nazewnictwa. Pod koniec XVIII wieku w Anglii zaczęło funkcjonować dwojakie nazewnictwo kota długowłosego, mianowicie kot perski i kot angora. Jako pierwszy tych nazw oficjalnie użył Charles Catton młodszy w 1788 roku. W swojej książce Animals Drawn from Nature and Engraved in Aqua-tinta użył obydwu określeń dotyczących kota długowłosego. Kota perskiego pokazano na pierwszej, historycznej wystawie kotów w 1871 roku w Londynie. W tamtym okresie podjęto też próby odróżnienia kota perskiego od angory. Pierwszy wzorzec rasy opracował Harrison Weir w 1889 roku. Według Weir’a kot perski różnił się od kota angorskiego długością ogona, grubością włosa, gęstością okrywy włosowej i kształtem uszu. Mianowicie ogon kota perskiego był dłuższy, sierść bardziej gęsta a włos grubszy, uszy bardziej zaokrąglone. Odróżnienie kota perskiego od angory nastręczało wiele trudności jeszcze na początku XX wieku. Fakt ten utrudniały poczynania hodowców, którzy w celu poprawy jakości futra u kotów perskich krzyżowali je z kotami angorskimi. Nie bez znaczenia tego niewątpliwego galimatiasu był fakt, że obydwie rasy zostały zgrupowane przez Anglików pod pojęciem kota długowłosego. Z pierwszym, dość dokładnym wykazaniem różnic w budowie obydwu tych ras można spotkać się w książce Dorothy Bevill Champion pt. Everybody’s Cat Book, wydanej w 1909 roku w Nowym Jorku. Autorka wskazała istotne różnice w kształcie głowy, strukturze futra oraz jakości okrywy włosowej w zależności od pory roku.

Wybuch II wojny światowej kompletnie zrujnował zręby polskiej felinologii. Po wojnie w zniszczonym fizycznie i psychicznie kraju ludzie mieli większe problemy niż hodowla kotów. Nie można wykluczyć, że przetrwały koty długowłose lub geny tych kotów w populacji kotów domowych. W roku 1960 Jan Styczyński wydał album fotograficzny pt. „ Koty.” W albumie można zobaczyć czarno-białe fotografie kotów, w tym takie o dłuższym futerku. Zdjęcia są bez podpisów, więc trudno się zorientować jakie koty przedstawiają oraz w jakich okolicznościach je sfotografowano. Sześć lat później Aleksandra Konarska-Szubska wydała książkę pt. „ Koty”. W niej znajdują się trzy zdjęcia kotów półdługowłosych opisanych jako koty perskie. Autorem zdjęć był wspomniany Jan Styczyński. W opisywanym okresie w Warszawie na Nowym Świecie funkcjonował sklep zoologiczny pod nazwą Egzotyka. Właścicielem sklepu od przedwojnia był Adolf Bernhardt. W sklepie oferowane były również koty długowłose, w tym wyhodowane przez hodowcę i miłośnika charcików włoskich Zygmunta Łuszczarza (właściciela sklepu i wnętrze można obejrzeć w archiwalnej Polskiej Kronice Filmowej nr 3 z 1948 roku). Fakty te potwierdzają tezę o obecności genów długiego włosa w populacji kotów domowych. Nawiasem Z. Łuszczarz w 1975 roku posiadał kotkę perską Fatmin Crystalex ur. 19.01.1975 roku.

Początków hodowli kota perskiego w Polsce nie da się określić. Z pewnością było to zwierzę na tyle egzotyczne, że pojedyncze egzemplarze mogły się znajdować w posiadaniu tylko ludzi majętnych. Niewiele wiemy o okresie przedwojennym. Co nieco o kotach można było się dowiedzieć w publikacjach z roku 1925 i 1926 dotyczących drobiu oraz zwierząt futerkowych. Zastrzec należy, że koty traktowano w najlepszym razie jako możliwą do wykorzystania gałąź przemysłu futrzarskiego. Jednakże w świecie „kocim” rozpoczęło się coś pozytywnego, gdy w 1934 roku w Warszawie w Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych w Polsce powstała sekcja pod nazwą Klub Hodowców i Miłośników Kotów Rasowych. W niedługim czasie od utworzenia Klubu opracowano wzorzec kota perskiego oraz rozpoczęto rejestrację kotów rasowych i zaprowadzono księgi rodowodowe. Księgi rodowodowe kotów były prowadzone przez Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych, który w owym czasie miał siedzibę w Warszawie przy ul. Kopernika 30. Najstarszą księgą była księga obejmująca koty perskie. Ażeby użyć kota w hodowli musiał przejść kwalifikację licencyjną przed specjalnie do tego powołaną komisją. Nieśmiało tj. w niewielkich ilościach rozpoczęto pokazywać koty rasowe na wystawach drobiu. Było to niszowe przedsięwzięcie, ale jak zawsze początki bywają niezwykle trudne. W okresie przedwojennym w Warszawie działała hodowla kotów perskich Stanisława Wleklińskiego „Schiraz”. Dowodem na jej istnienie jest reklama pekińczyków i kotów perskich w numerze 6 czasopisma „Mój Pies” z 15 czerwca 1936 roku. Stanisław Wlekliński koty hodował już z pewnością rok wcześniej, gdyż prof. Maurycy Trybulski w dniu 16.09.1935 roku umieścił dedykację na stronie tytułowej swojej książki „ Kot domowy, jego rasy i hodowla „WPanu St. Wleklińskiemu pionierowi ruchu kociego w Polsce”. Według danych ze strony internetowej p. Ewy Szeligi Szeremety hodowla „Schiraz” funkcjonowała od roku 1927. Jednak nie wiadomo, czy data dotyczyła rozpoczęcia hodowli kotów czy psów. W wymienionej wcześniej książce M. Trybulskiego można zobaczyć dwa zdjęcia przedstawiające koty perskie Stanisława Wleklińskiego. Podobny typ kota perskiego można było niekiedy jeszcze spotkać na polskich wystawach na początku lat 90-tych.

Przełomowym okresem w odrodzeniu populacji kotów perskich w Polsce są niewątpliwie lata 70-te. Bardzo ważną rolę ponownie odegrał Stanisław Wlekliński, jeden z dwóch najstarszych wówczas sędziów kynologicznych. Za jego staraniem oraz Izabeli Kotłubej w 1974 roku do Polski sprowadzono z Republiki Federalnej Niemiec trzy koty perskie. Dwa kocury: Smoky Prince vom Garmshof (czarny dymny), Reza vom Garmshof (czarny) i koteczkę Thurid vom Garmshof niebieską dymną. Rodzicami kocurów były koty z tytułami championów międzynarodowych. Smoky rezydował u Danuty Kohutnickiej, natomiast Reza u Ewy Stolarskiej(hodowla Belle Ami, później Fortunatus) a Thurid w hodowli „z Hamadanu” Izabeli Kotłubej. Wspomniana para już w 1974 roku została rodzicami miotu na literę „A”. W 1975 roku do hodowli „z Hamadanu” sprowadzono z Berlina szylkretową kotkę Andorrę v.d. Feengrotte. Końcówka lat 70-tych zaowocowała licznymi importami z Czechosłowacji. Trudno nie docenić w tym przedmiocie roli Ewy Stolarskiej, która sprowadziła dla innych hodowców wiele kotów z hodowli Ivetki Oheimovej „z Ceskeho Raje”. Były to między innymi kocury Ariel(kremowy) i Kokes(kolor określany jako cameo czyli kremowy cieniowany) oraz kotka Darinka(kremowa). Kocury można było później spotkać w rodowodach bardzo wielu kotów. Importowali koty nie tylko warszawscy hodowcy. W 1978 roku Ewa Sołtysik(hodowla Ankara) z Opola przywiozła także z Czechosłowacji czarnego kocura Horacio Porta Bohemica, w 1979 roku Halina Miranowska ze Szczecina przywiozła z Niemiec szylkretową koteczkę Biggi vom Bornkamp a w 1980 Włodzimierz Pietrowski z Wrześni kotkę srebrzystą pręgowaną Putzi vom Lichtenberg. W tym samym roku Elżbieta Komór-Kosz importowała kotkę także kremową od naszych południowych sąsiadów Desire ze Stare Radnice. Warto wspomnieć, że pomimo braku oficjalnego związku zrzeszającego hodowców i miłośników kotów daje się zauważyć niezwykle intensywny progres. Hodowcy wobec braku innych możliwości wystawiali kociętom prywatne rodowody. Rodowody prywatne w późniejszym czasie, już po powstaniu Stowarzyszenia Hodowców Kotów Rasowych w Polsce, podlegały swoistej legalizacji i przepisaniu. Ogólnopolski rejestr kotów w omawianym okresie prowadziła Renata Kostrzewska. Do roku 1983 w rejestrze znalazło się około 130 kotów. Należy z szacunkiem pochylić głowę i wyrazić niezwykłe uznanie dla tytanicznej pracy p. Kostrzewskiej. Wspomniany rejestr stanowi brulion formatu A-4. Umieszczano w nim każdego kota, opisanego ręcznie w szczegółowy sposób. Podane były dane kota wraz z danymi rodziców i dziadków, dane hodowcy i właściciela, wyniki wystawowe i udział w pokazach oraz skojarzenia. Odnotowywano datę urodzin kociąt, płeć, kolor oraz ich imiona. Wymienione dane kotów i właścicieli są oparte na wiedzy pozyskanej od Małgorzaty Zieleniewskiej (hodowla Brawado) i Jolanty Pawlik (hodowla Areta) oraz na żmudnej pracy archiwalnej autora opracowania.

Wielu współczesnych może wyrazić zdziwienie co do niewielkiej liczby kotów przywożonych zza granicy. W tamtych czasach była bardzo ograniczona możliwość swobodnego przemieszczania się ludzi oraz uzyskania innych środków płatniczych. Swobodniejszy przepływ ludności miał miejsce w obrębie tzw. demoludów czyli obozu socjalistycznego z prawie całkowitym ograniczeniem wyjazdu na zachód Europy. Dlatego bardzo cenne były kontakty sędziów kynologicznych np. Stanisława Wleklińskiego i Ewy Stolarskiej. Progres odzwierciedlał się między innymi udziałem polskich hodowców w wystawach kotów w Czechosłowacji i Niemczech. Wspomina o tym między innymi Aleksandra Konarska-Szubska(prawdopodobnie hodowla z Dębiny) w książce pt. „ Koty” wydanej w roku 1980(wydanie trzecie). W roku 1977 polscy wystawcy pokazywali koty w czeskim Brnie, w roku następnym w niemieckiej Gerze i ponownie w Brnie. W 1978 roku w Brnie na V Krajowej Wystawie Kotów Rasowych wystawiany był polski młody kocurek perski w klasie kociąt o imieniu Pafnucy, uzyskał ocenę doskonałą pierwszą. Rok później czarny pers Horacio Porta Bohemica Ewy Sołtysik w Pradze uzyskał ocenę doskonałą drugą. W tym samym 1979 roku wystawiano koty w zachodnioniemieckim Verden oraz w 1980 roku w Berlinie Zachodnim(m.in. Jolanta Pawlik z koteczką Balbiną z Mazur) oraz w Githorn. W 1981 roku w Pradze kocurek perski Amor Areta pani Jolanty Pawlik był nominowany do best in show, rok wcześniej w niemieckim Brunszwiku jako młody kot uzyskał tytuł best in show. Elżbieta Komór -Kosz(hodowla El-Koo) w latach 1981-83 dość intensywnie uczestniczyła w czeskich wystawach. Wystawiała Agę z Izabelina, Herę Akapit i najbardziej intensywnie czeski import Desire ze Stare Radnice. W roku 1981 w Poznaniu przy ul. Szkolnej zorganizowano historyczny pierwszy pokaz. Na pokazie koty oceniał Stanisław Wlekliński. Pokaz można uznać jako jeden z elementów preselekcji kotów przed użyciem ich do rozrodu. Oczywiście opinia ta nie dotyczy kotów, które uczestniczyły w zagranicznych wystawach.

Nie każdy kot długowłosy odpowiadał wzorcowi kota perskiego. Nawet w latach 90-tych można było spotkać, co prawda sporadycznie, koty długowłose znacznie odbiegające od obowiązującego standardu. Jak widać w polskim kocim świecie odczuwało się dość silne trendy  hodowlano-wystawowe.

Rok 1983 okazał się rokiem przełomu. Do życia powołano  Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych w Polsce. Stowarzyszenie wkrótce zostało członkiem Międzynarodowej Federacji Hodowców Kotów FIFe. Zaprowadzono księgi rodowodowe. Pierwsze standardy zostały przetłumaczone z języka angielskiego przez Jolantę Pawlik i Ewę Sawosz(hodowla Sawel).

5-6 listopada 1983 roku miała miejsce I Ogólnopolska Wystawa Kotów Rasowych. W warszawskiej Hali Gwardii zgromadzono 202 koty perskie na ogólną liczbę 208. Koty perskie wystawiało 144 wystawców. Koty najliczniej wystawiali mieszkańcy Warszawy i okolic, ale i też z innych rejonów Polski, choć w znakomitej mniejszości. Oprócz doświadczonych wystawców było sporo debiutantów. Wśród olbrzymiego ich grona nie sposób pominąć bardzo zasłużonego dla rozwoju rasy w latach 90-tych Bogdana Wisznickiego (hodowla Bo-Wi*PL) m.in. późniejszego prezesa SHKRP. Wystawa była niewątpliwie wielkim świętem polskiej felinologii. Wystawcy oprócz nawiązania kontaktów hodowlanych mogli zweryfikować eksterier pokazywanego kota. Uzyskana sędziowska ocena była niezmiernie ważna i rzutująca na przyszłość hodowlaną kota, gdyż zgodnie z regulaminem hodowlanym obowiązywała tzw. licencja. Na podstawie uzyskanych ocen koty były dopuszczone do rozrodu lub wykluczone. Dzięki licencyjnym wymogom była spora szansa na poprawę jakości przyszłych pokoleń. Zgodnie z zasadami wystawy krajowej wystawiano młode koty oraz dorosłe z ograniczeniem tylko i wyłącznie do klasy otwartej. Pierwszym zwycięzcą tej historycznej wystawy został biały kocur perski Zefir z Ceskeho Raje Małgorzaty Zieleniewskiej (hodowla Brawado). Zefir został uhonorowany między innymi dwiema nagrodami „Bursztynowym pazurem” oraz „Złotym pazurem”.

Wspomnieć należy, że pierwszą białą kotką perską w Polsce była importowana z czechosłowackiej hodowli Lukrecja Sorno ur. 09.09.1983 roku. Kotkę sprowadziła Jolanta Pawlik. Tej samej hodowczyni ruda kotka perska Alfa El-Koo, w dniu 17 października 1984 roku uzyskała jeden z pierwszych, konkretnie nr 2, championatów w powojennej historii polskiej felinologii.  Nie można pominąć dwojga istotnych hodowców, którzy w latach 1984-85 otworzyli belgijsko-holenderski  kierunek importów. Mariusz Gil(hodowla Mont Ararat) i Elżbieta Piasecka(hodowla Arka Noego) wzbogacili pulę genetyczną kotów o kocura Osirisa de Lamarche i kotki: Tangrę de Lamarche,  Thais de Lamarche, Sweet Candy de Mons Fortis, Butterfly de Mons Fortis oraz kocura kolorpointa Lonicera Aton.

Po pierwszej wystawie krajowej przyszedł czas na I Międzynarodową Wystawę Kotów. Wystawa odbyła się 26-27 października 1985 roku w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki. Zgłoszono ogólnie 413 kotów, w tym 349 kotów perskich. Pod względem ilościowym odnotowano niesamowity rozwój populacji persów. Oprócz olbrzymiej stawki polskich wystawców swoje koty wystawiali Czesi, Węgrzy i Niemcy. Łącznie swoje koty na wystawie prezentowało 293 wystawców. Karierę wystawową, rozpoczęła Zdzisława Lachowska(hodowla Panda*PL), której hodowla jest nadal aktywna. Podobnie Barbara Richter-Mercik(hodowla Rimeburg*PL), która po dziś dzień hoduje koty rasowe. Swoje przygody z wystawami rozpoczęły również między innymi Irena Nalewaj(hodowla White Star*PL) i Jolanta Pruchniak(hodowla Sonata*PL), wieloletnie działaczki felinologiczne, nadal aktywne. Według niepotwierdzonej informacji wystawę wygrał czarny kot perski z Czechosłowacji. Kolejna międzynarodowa wystawa, druga, odbyła się na terenie Państwowych Torów Wyścigów Konnych w dniach 13-14 grudnia 1986 roku. Zgromadzono 516 kotów z polski, Czechosłowacji, Węgier i Berlina Zachodniego. Wystawiono 434 koty perskie, w tym 348 z Polski. Polscy hodowcy mogli skonfrontować własny wysiłek hodowlany z zagranicznymi persami. W tamtym okresie wystawy organizował Zarząd Główny SHKRP.

Druga połowa lat 80-tych, szczególnie zaś lata 90-te XX wieku to prawdziwa eksplozja ilościowo-jakościowa kotów perskich. Pozytywne owoce wydawały kojarzenia wcześniejszych importów oraz efekty licencjonowania kotów przeznaczonych do rozrodu. Powstawały liczne hodowle z ambitnymi planami hodowlanymi. Nie przerwano importu kotów, wręcz przeciwnie zjawisko się nasiliło. Zwierzęta importowano w znacznych ilościach nie tylko z Europy, ale również ze Stanów Zjednoczonych oraz jednego z Kanady. Importowano zarówno koty młode, jak i dorosłe. Przeważały kocury, które można było bezzwłocznie użyć do reprodukcji. Odnosiło to pożądane efekty hodowlane. Nie sposób wymienić wszystkie wspaniałe importy, ale z powodzeniem można je odszukać w rodowodach kociąt z tamtego okresu. Najważniejsze, zdaniem autora, importy które można było spotkać w rodowodach lub na wystawach:

– Cutekatz Sultan Sotis(e) (importowany z Kanady, Beata Remer, hodowla Sezam),

– Oxa Anna di Borgo Ala(w62) (importowana z Włoch, Jolanta Pawlik, hodowla Areta),

– Pdees Fire Proof of Framor (d) (importowany z USA, nie ustalono hodowli),

– Can Do’s Always In My Mind (d03) (importowany z Danii, Mirosława Misztal, hodowla Z Mlecznej Drogi),

– Calypso von Burg Hohnstedt(e03) (importowany z Niemiec, Hanna Brewczuk, hodowla Asztartehof),

– Black Sabath Maydan-Shah’s(n) (importowany z Danii, Bogdan Wisznicki, hodowla Bo-Wi),

– Finchfield Missamerica(fs) (importowana z UK, Bogusława Czarnecka, hodowla Muezzi),

– Finchfield Millionbucks(a) (importowany z UK, Bogusława Czarnecka, hodowla Muezzi),

– Tyland Desert Storm(n33) (importowana z USA, Daria Mikołajczak, hodowla Juki),

– Tyland Joy in The Morning(b33) (importowana USA, Daria Mikołajczak, hodowla Juki),

– Suzi Wan A Shangri-La(f) (importowana z Włoch, Daria Mikołajczak, hodowla Juki),

– Framor Hunter of Red October(d) (importowany z USA, Ewa Stolarska, hodowla Fortunatus),

– Pashaspride Fire Bolt(d23) (importowany z USA, Zdzisława Lachowska, hodowla Panda),

– Hammet TSX AV Fagervoll (EXO d0322) (importowany z Finlandii, Zdzisława Lachowska, hodowla Panda).

Znakomita większość importowanych kotów prezentowała nowoczesny typ, obowiązujący do czasów współczesnych tzw. pek-face ze znacznie skróconym nosem i głębokim „stopem”. Nie można pominąć pierwszego importu kota egzotycznego. W roku 1992 z Niemiec Elżbieta Nolting(hodowla Cis-Nol) importowała czarnego egzotyka Eider v. Bashica’s.
Jak już wspomniano wcześniej pierwsze wystawy organizował Zarząd Główny SHKRP a później prawo to uzyskały oddziały w całym kraju. Każdy oddział miał prawo do zorganizowania jednej wystawy w roku. Jakiś czas potem te zasady uległy zmianie. Polscy hodowcy coraz liczniej uczestniczyli w wystawach zagranicznych. Swoją obecność zaakcentowali między innymi na pierwszej wystawie światowej w Monachium w 1990 roku oraz nawet na wystawie międzynarodowej w Moskwie. Na wystawie w Monachium Polskę reprezentowała m.in. Elżbieta Komór-Kosz z koteczką z własnej hodowli Camparii oraz Beata Remer i Bogdan Wisznicki. W Moskwie polskich wystawców było całkiem sporo, co najmniej 20. Kulminacja sukcesów kotów perskich na arenach krajowych i zagranicznych nastąpiła w roku 2003. W Kopenhadze na wystawie światowej FIFe kocur perski, kremowy bikolor, wyhodowany przez Barbarę Stopkę a wystawiany przez Roberta Skrzypczaka – EC TRISTAN CAT’S SERVICE*PL – zdobył tytuł Zwycięzcy Świata.
Na sukces Tristana złożyła się praca hodowlana wielu polskich hodowców. Wystarczy przeanalizować jego rodowód ażeby wyrazić słowa podziękowania za dołożenie kolejnych cegiełek, bez których ostateczny triumf nie byłby możliwy. Wspomniana Barbara Stopka kocura wyhodowała po rodzicach z hodowli Jerzego Rasały(Camry*PL) i Marii Knurowskiej(Retman*PL). Wartością dodaną były kocury importowane przez Zdzisławę Lachowską (Fire Bolt i Hammet Tsx). Hodowle Hanny Brewczuk(Asztartehof*PL) i Bogdana Wisznickiego(Bo-Wi*PL) dołożyły pracę hodowlaną w liniach żeńskich Tristana.

Stary Lubosz, listopad 2021

Roman Grabara

Podziękowania
Pięknie dziękuję za bezinteresowne przekazanie artefaktów felinologicznych do moich prywatnych zbiorów, które mogłem po dogłębnej analizie wykorzystać w celu odtworzenia polskiej historii kotów perskich:
– Barbarze Richter-Mercik (hodowla Rimeburg*PL)
– Annie Czerwińskiej (hodowla AB-Cat*PL
– Urszuli Rzepeckiej (hodowla Etiuda*PL)
– Tamarze Szymańskiej (hodowla z Księżycowego Tarasu)
– Magdalenie Rudnickiej

Dziękuję Jolancie Pawlik i Małgorzacie Zieleniewskiej za owocne rozmowy i cierpliwość oraz udostępnienie własnych zbiorów na potrzeby opracowania.

https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/tristan-1.png
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Framor-Hunter-2.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Hammet-TSX-av-Fagervoll-2-scaled.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/kot-wleklinskiego-1935-640x906.png
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/pierwsze-importy-640x440.png
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Rodowod-prywatny-Azda-Brawado-2-640x927.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Daktyl-Akapit-1-640x928.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Rodowod-prywatny-Amor-Areta-1-640x942.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Karta-z-rejestru-R.-Kostrzewskiej-Andorra-1-640x480.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Karta-z-rejestru-R.-Kostrzewskiej-Ariel-1-640x480.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/pamiatkowa-pieczec-1.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/zloty-pazur-640x853.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Rodowog-kotki-perskiej-1988r-2-640x479.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Medal-pamiatkowy-Monachium-1990-640x660.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/James-Perla-Baltyku-rodowod-640x453.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Oxa-Anna-di-Borgo-Ala2-640x972.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Rodowod-Oxy-640x453.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Lukrecja-Sono1-640x979.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Rodowod-Lukrecji-1-640x473.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Championat-ALFA.jpeg-1-640x881.jpeg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Egzotyk-Eider-640x636.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/Tristan-640x352.jpg
https://catclubvictoriagdansk.pl/wp-content/uploads/2021/12/rodowod_tristana-1.png
Kontakt
Prezes Katarzyna Ziółkowska 664423364
Zarząd Klubu : 80-809 Gdańsk , Rogalińska 21a/14
Mail - Zarząd : zarzad-catclubvictoria@wp.pl
BIURO HODOWLANE Hanna Łyczkowska 601652304
Biuro hodowlane : 80-309 Gdańsk , Grunwaldzka 478/19
Mail - tylko sprawy hodowlane : ccvictoriagdansk@wp.pl

kot-i-kicia-ruchomy-obrazek-0077

Copyright Cat Club Victoria 2020 iz
Dane Klubu
KRS 0000835054
80-809 Gdańsk , Rogalińska 21a/14
NIP 583-339-36-70
NOWY Nr konta: Nest Bank SA
58 2530 0008 2049 1074 3242 0001